No i to jest już oficjalnie koniec "Lingerie". Przyznamy szczerze, że trochę nam przykro kończyć to opowiadanie, bo obie utożsamiłyśmy się z Samuelem i Dylanem. Ale kto wie, może jeszcze gdzieś się pojawią. :)
A teraz zapraszamy do czytania i bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze pod poprzednim rozdziałem. Naprawdę czujemy się docenione (mimo że pojawiła się też krytyka - ona nikomu nie zaszkodzi).
D.&V.
Epilog
Dwudziestego
szóstego listopada Samuel musiał ubrać się w garnitur, który
wybrał specjalnie z Dylanem na tę okazję. Roberts był zachwycony,
on mniej. Przede wszystkim ze względu na powód przez który musiał
założyć tak eleganckie ubranie.
Jechali
na obiad do matki Dylana i Samuel był tym faktem po prostu
przerażony. Próbował oponować, wymyślił nawet wymówkę, ale
jego chłopak okazał się nieugięty. Nie chciał słyszeć o
żadnych akcjach, gangach i chorobach Samuela.