sobota, 5 marca 2016

Lingerie: epilog

No i to jest już oficjalnie koniec "Lingerie". Przyznamy szczerze, że trochę nam przykro kończyć to opowiadanie, bo obie utożsamiłyśmy się z Samuelem i Dylanem. Ale kto wie, może jeszcze gdzieś się pojawią. :)
A teraz zapraszamy do czytania i bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze pod poprzednim rozdziałem. Naprawdę czujemy się docenione (mimo że pojawiła się też krytyka - ona nikomu nie zaszkodzi).
D.&V. 

Epilog

Dwudziestego szóstego listopada Samuel musiał ubrać się w garnitur, który wybrał specjalnie z Dylanem na tę okazję. Roberts był zachwycony, on mniej. Przede wszystkim ze względu na powód przez który musiał założyć tak eleganckie ubranie.
Jechali na obiad do matki Dylana i Samuel był tym faktem po prostu przerażony. Próbował oponować, wymyślił nawet wymówkę, ale jego chłopak okazał się nieugięty. Nie chciał słyszeć o żadnych akcjach, gangach i chorobach Samuela.

sobota, 27 lutego 2016

15. Lingerie: Strój policjantki

Cóż, to ostatni rozdział "Lingerie", ale nie ostatnia publikacja. Czeka Was jeszcze epilog domykający całość, ale mimo to i nam jest już smutno. Polubiłyśmy to opowiadanie, utożsamiłyśmy się z bohaterami, a teraz czas zająć się nowymi... Mamy nadzieję, że czas, który poświęciliście temu opowiadaniu nie uznajecie za stracony i że będziecie za Dylanem i Samuelem tęsknić tak samo jak my. :) Już nie przedłużając - zapraszamy na rozdział.


Rozdział 15.
Strój policjantki


– Mamo – jęknął Dylan, już od pół godziny chcąc wrócić do domu, ale jego rodzicielka najwidoczniej nie miała takich planów. Wciąż maglowała temat faceta swojego syna i ich wyjazdu na wakacje. – Jeszcze nie rozmawiałem z Samem, muszę go poinformować, zanim nas odwiedzisz. Zresztą, teraz trochę u niego pomieszkuję – dodał, patrząc to na swój pusty talerzyk, na którym walały się okruszki po jabłeczniku mamy, to na zegar zawieszony na ścianie.

czwartek, 18 lutego 2016

31. Clash

Zakładając tego bloga, przyznamy szczerze, że spodziewałyśmy się większego odzewu z Waszej, czytelników, strony.
Na początku sądziłyśmy, że trzeba bloga rozkręcić i wtedy pojawi się więcej komentarzy, ale chociaż liczba wyświetleń rosła, wciąż komentowały tylko nieliczne osoby.
Z czego to się bierze? Jest w opowiadaniach coś takiego, że Wam się nie podoba? Nikt nam o tym nie napisał. Nie mamy pomysłu, dlaczego pod regularnie publikowanymi średniej wielkości rozdziałami pojawiają się czasami 3-4 komentarze, mimo że wyświetlenia postu w bardzo krótkim czasie (około tygodnia) osiągają liczbę tysiąca.
Jesteśmy już zmęczone czekaniem na jakiś odzew z Waszej strony. Poświęcamy dużo czasu na pisanie opowiadań, ciągle staramy się rozwijać i właśnie dlatego stworzyłyśmy tę stronę. Żeby zaprezentować Wam naszą twórczość i poznać Waszą opinię.

niedziela, 14 lutego 2016

14. Lingerie: Błękitne stringi

Dziękujemy za komentarze i zapraszamy na kolejny rozdział.

Rozdział 14.
Błękitne stringi

– Wrócimy do mieszkania? – Faulkner spojrzał nerwowo na drzwi od samochodu, nie chcąc kontynuować tej rozmowy na parkingu. – Tam pogadamy – dodał, nie chcąc, żeby Dylan zareagował zbyt gwałtownie.
Dylan westchnął ciężko i kiwnął głową, mając wrażenie, że jednak nie porozmawiają. Samuel nie chciał poruszać takich tematów, to było zbyt wiążące. Skoro przeszkadzała mu nawet starsza pani w windzie... Zerknął na Faulknera, gdy weszli do budynku. Czego oczekiwał od mężczyzny? Ckliwych zapewnień, obrączki na palcu i ślubu? Aż uśmiechnął się kpiąco pod nosem. Nie ten adres, trzeba było szukać wśród ułożonych księgowych, a nie gangsterów. Miał co chciał, a chciał faceta, który będzie umiał nad nim zapanować, przy którym co chwilę będzie czuć znajomą adrenalinę.

środa, 10 lutego 2016

30. Clash

Sesja nam się zakończyła, więc wracamy do blogowania. :) Tym razem już bez żadnych przerw, bo trochę się za Wami stęskniłyśmy i mamy nadzieję, że Wy za nami również. Wciąż szukamy bety, post odnośnie tego znajdziecie tutaj: http://kennliot.blogspot.com/2016/01/poszukujemy-bety.html
A teraz, już nie przedłużając, zapraszamy na długo wyczekiwany rozdział:

Dolores
 

wtorek, 26 stycznia 2016

Informacja

Kochani,
Przepraszamy, ale przez najbliższe 2 tygodnie nie damy rady dodać żadnej aktualizacji. Tak długa przerwa nie była zamierzona, ale z powodu wielu egzaminów, które zbiegły się nam w sesji, nie znajdziemy czasu, żeby zająć się blogiem.

Powrócimy tutaj w drugim tygodniu lutego i od tego czasu możecie spodziewać się już regularnych publikacji, bo nasz tryb życia znowu wróci do normy.

Pozdrawiamy :)

wtorek, 5 stycznia 2016

Poszukujemy bety

Tym razem nie przychodzimy do Was z rozdziałem, a z ogłoszeniem o tym, że poszukujemy bety.

Jeżeli jest ktoś chętny, prosimy, żeby napisał o tym w komentarzu i zostawił maila.

Poszukujemy osoby (najlepiej pełnoletniej), która zna język polski na tyle, żeby wyłapać błędy językowe, których my nie widzimy. Jeżeli ktoś jest chętny, lubi sprawdzać teksty i dysponuje wolnym czasem, zachęcamy do zgłoszeń. :)



Pozdrawiamy.