czwartek, 18 lutego 2016

31. Clash

Zakładając tego bloga, przyznamy szczerze, że spodziewałyśmy się większego odzewu z Waszej, czytelników, strony.
Na początku sądziłyśmy, że trzeba bloga rozkręcić i wtedy pojawi się więcej komentarzy, ale chociaż liczba wyświetleń rosła, wciąż komentowały tylko nieliczne osoby.
Z czego to się bierze? Jest w opowiadaniach coś takiego, że Wam się nie podoba? Nikt nam o tym nie napisał. Nie mamy pomysłu, dlaczego pod regularnie publikowanymi średniej wielkości rozdziałami pojawiają się czasami 3-4 komentarze, mimo że wyświetlenia postu w bardzo krótkim czasie (około tygodnia) osiągają liczbę tysiąca.
Jesteśmy już zmęczone czekaniem na jakiś odzew z Waszej strony. Poświęcamy dużo czasu na pisanie opowiadań, ciągle staramy się rozwijać i właśnie dlatego stworzyłyśmy tę stronę. Żeby zaprezentować Wam naszą twórczość i poznać Waszą opinię.

niedziela, 14 lutego 2016

14. Lingerie: Błękitne stringi

Dziękujemy za komentarze i zapraszamy na kolejny rozdział.

Rozdział 14.
Błękitne stringi

– Wrócimy do mieszkania? – Faulkner spojrzał nerwowo na drzwi od samochodu, nie chcąc kontynuować tej rozmowy na parkingu. – Tam pogadamy – dodał, nie chcąc, żeby Dylan zareagował zbyt gwałtownie.
Dylan westchnął ciężko i kiwnął głową, mając wrażenie, że jednak nie porozmawiają. Samuel nie chciał poruszać takich tematów, to było zbyt wiążące. Skoro przeszkadzała mu nawet starsza pani w windzie... Zerknął na Faulknera, gdy weszli do budynku. Czego oczekiwał od mężczyzny? Ckliwych zapewnień, obrączki na palcu i ślubu? Aż uśmiechnął się kpiąco pod nosem. Nie ten adres, trzeba było szukać wśród ułożonych księgowych, a nie gangsterów. Miał co chciał, a chciał faceta, który będzie umiał nad nim zapanować, przy którym co chwilę będzie czuć znajomą adrenalinę.

środa, 10 lutego 2016

30. Clash

Sesja nam się zakończyła, więc wracamy do blogowania. :) Tym razem już bez żadnych przerw, bo trochę się za Wami stęskniłyśmy i mamy nadzieję, że Wy za nami również. Wciąż szukamy bety, post odnośnie tego znajdziecie tutaj: http://kennliot.blogspot.com/2016/01/poszukujemy-bety.html
A teraz, już nie przedłużając, zapraszamy na długo wyczekiwany rozdział:

Dolores
 

wtorek, 26 stycznia 2016

Informacja

Kochani,
Przepraszamy, ale przez najbliższe 2 tygodnie nie damy rady dodać żadnej aktualizacji. Tak długa przerwa nie była zamierzona, ale z powodu wielu egzaminów, które zbiegły się nam w sesji, nie znajdziemy czasu, żeby zająć się blogiem.

Powrócimy tutaj w drugim tygodniu lutego i od tego czasu możecie spodziewać się już regularnych publikacji, bo nasz tryb życia znowu wróci do normy.

Pozdrawiamy :)

wtorek, 5 stycznia 2016

Poszukujemy bety

Tym razem nie przychodzimy do Was z rozdziałem, a z ogłoszeniem o tym, że poszukujemy bety.

Jeżeli jest ktoś chętny, prosimy, żeby napisał o tym w komentarzu i zostawił maila.

Poszukujemy osoby (najlepiej pełnoletniej), która zna język polski na tyle, żeby wyłapać błędy językowe, których my nie widzimy. Jeżeli ktoś jest chętny, lubi sprawdzać teksty i dysponuje wolnym czasem, zachęcamy do zgłoszeń. :)



Pozdrawiamy.

czwartek, 31 grudnia 2015

13. Lingerie: Bodystocking

 To już ostatni post w tym roku. Przez to sześć miesięcy, ukazało się tutaj dokładnie 60 postów. Mamy nadzieję, że kolejny rok będzie równie owocny w publikacje, że spodobają się Wam nasze kolejne opowiadania i że komentujących czytelników będzie przybywać. 
Do tej pory blog naliczył równo 500 komentarzy i około 140 000 wyświetleń. Oby te liczby rosły dalej, bo są dla nas ogromną motywacją.
A my, drodzy czytelnicy, życzymy Wam (i sobie też), by nadchodzący rok 2016 okazał się lepszy pod każdym względem od poprzedniego. :) Szczęśliwego Nowego Roku, kochani! 

Rozdział 13. 
Bodystocking 

sobota, 26 grudnia 2015

6. Świadomość

W ostatni dzień świąt mamy dla was trzecią publikację. 
Tym razem Polsko, bo dodajemy kolejny rozdział Świadomości
Mamy nadzieję, że święta minęły Wam spokojnie i radośnie, święty Mikołaj spisał się z prezentami, a brzuchy nie bolały od przejedzenia :)

Zapraszamy do czytania i komentowania. 


Rozdział 6


Niedziela, 31 maja 2015 roku

Koniec wieczoru nadszedł zbyt szybko. Wrócili zmęczeni po spacerze. Albert nie myślał o niczym innym, tylko o śnie, ale wiedział, że gdyby od razu poszedł spać, wzbudziłby tylko podejrzenia Maksa. Wolał więc z nim posiedzieć, udając, że interesuje go telewizja, którą wspólnie oglądali. Siedzieli w salonie, a Lewiatan leżał przy nich, powoli zasypiając.